For Polish Ltd owners
PL

Polskie Ltd w UK - 7 błędów HR, które najczęściej widzimy

Od „przecież u nas to się tak nie robi" po samouspokajanie umowami przepisanymi z polskiego wzoru. Najczęstsze pułapki HR w polskich spółkach Ltd - i jak ich uniknąć.

KM
Kamila Matczak
Senior HR Business Partner
28 marca 20266 min czytania
KM

Prowadzę praktykę HR dla polskich właścicieli Ltd od kilku lat. Wzorce się powtarzają. Oto siedem najczęstszych pułapek - i co z nimi zrobić.

1. Umowa o pracę przepisana z polskiego wzoru

Klasyk. Ktoś znajomy „miał taką samą sytuację w Polsce", przesyła Word, właściciel podpisuje. Problem: w UK nie ma kodeksu pracy w polskim sensie. Większość regulacji wynika z Employment Rights Act, kazusów (case law) i Kodeksu ACAS.

Polski wzór zwykle ma za dużo (klauzule, których w UK nie egzekwujesz) i za mało (kluczowych zapisów o probation, garden leave, payment in lieu of notice, restrictive covenants).

Co zrobić: kup gotowy szablon kontraktu UK, najlepiej od źródła HR-owego, nie od solicitora general practice. I pamiętaj, że Section 1 Statement - pisemne podsumowanie warunków pracy - musi być wręczone w dniu rozpoczęcia pracy, nie po dwóch miesiącach.

2. „Płacę gotówką, bo tak prosi"

Każdy zatrudniony pracownik w UK musi być zarejestrowany w HMRC PAYE, nawet jeśli pracuje 5 godzin tygodniowo. Wypłata „cashem bez papieru" to:

  • przestępstwo skarbowe,
  • automatyczne unieważnienie wszystkich Twoich obron przy roszczeniu tribunal,
  • ryzyko utraty statusu sponsora wizowego (jeśli go masz),
  • ryzyko cofnięcia settled status pracownika.

To nie jest „polska szara strefa". To brytyjska szara strefa, a HMRC ma dane.

3. Brak Right to Work check - albo zrobiony „po znajomości"

Każdy pracownik (włącznie z Polakami) musi przejść kontrolę Right to Work przed pierwszym dniem pracy. Po Brexicie sam paszport polski nie wystarczy - potrzebny jest dowód statusu (settled / pre-settled / share code).

Kontrola robiona z opóźnieniem = brak obrony przy kontroli Home Office = kara £45,000–£60,000 za pracownika.

Jak to dobrze zrobić: w UK używa się systemu share code. Pracownik generuje kod na gov.uk, Ty go weryfikujesz, zapisujesz datę kontroli i kopię. Pięć minut.

4. Disciplinary „od razu zwolnienie"

Polski właściciel, który ma pracownika robiącego coś niewłaściwego, ma w głowie ten ruch: rozmowa → wypowiedzenie → koniec. W UK to się nie uda.

Musisz przejść przez ACAS Code of Practice:

  1. Investigation (postępowanie wyjaśniające)
  2. Invite letter na disciplinary hearing
  3. Hearing z prawem do bycia accompanied (osobą towarzyszącą)
  4. Decyzja i prawo do appeal

Skrócenie tej procedury = automatic unfair dismissal = nawet 25% dopłaty do odszkodowania za nieprzestrzeganie Code.

5. „Probation 3 miesiące, potem zobaczymy"

To dawne podejście. Po Employment Rights Act 2025 (czyli już za chwilę) prawo do unfair dismissal jest day-one right. Probation to teraz nie „testowanie czy mi pasuje" - to strukturyzowany okres oceny z udokumentowanymi review pointami.

Bez tych review pointów nie zwolnisz nawet w probation, bez ryzyka roszczenia.

6. Brak handbooka

Employee handbook (regulamin pracownika) nie jest wymagany ustawowo, ale przy każdej sprawie ER tribunal pyta o niego pierwsze pytanie. Brak = niejasne oczekiwania = przegrana sprawa.

Minimum: polityka dyscyplinarna, grievance, urlopowa, sick leave, equality, GDPR. Po angielsku i po polsku.

7. „Mój księgowy się tym zajmuje"

Księgowy zna PAYE i HMRC. Nie zna prawa pracy, ACAS Code, Equality Act, Working Time Regulations czy Immigration Act. To dwie różne dyscypliny.

Najgorszy scenariusz, jaki widziałam: księgowy doradził klientowi „zwolnij ją, nie ma jeszcze 2 lat pracy". Po Employment Rights Act 2025 ta reguła już nie działa, ale nawet wcześniej działała tylko na unfair dismissal - nie na discrimination. Klient zwolnił, pracownica złożyła pozew o dyskryminację (ciąża, choć nikt o tym oficjalnie nie wiedział), ugoda kosztowała £18 000 plus koszty solicitora.

Co zrobić w tym tygodniu

  1. Wyciągnij standardowy kontrakt swojej firmy. Pokaż go kompetentnemu HRBP lub solicitorowi specjalizującemu się w prawie pracy.
  2. Sprawdź, czy wszyscy pracownicy są w PAYE.
  3. Zweryfikuj, że każdy ma na piśmie zarejestrowany Right to Work check.
  4. Spisz, kiedy ostatnio aktualizowałeś handbook. Jeśli „nigdy" - to priorytet.

I jeśli któryś z tych siedmiu punktów sprawił, że poczułeś nieprzyjemne ukłucie - odezwij się. To naprawdę da się posprzątać w kilka tygodni.

Potrzebujesz konkretnej odpowiedzi na swoje pytanie HR?

Umów bezpłatną 30-minutową konsultację z Kamilą.